Kurnik w Internecie czyli o hejcie i hejterach w sieci

KurnikKurnik w Internecie czyli wszechobecny hejt w sieci.

Hejt - mowa nienawiści w sieci

Nienawiść jest to bardzo silne uczucie niechęci, odrazy do drugiej osoby, bądź rzeczy. To negatywne uczucie jest tym niemniej niepożądane, ile przynosi tylko fatalne skutki. W internecie, gdzie można być praktycznie anonimowym, łatwo jest wylać na kogoś innego swoją złość czy frustracje. Niestety o ile niektórzy mają grubą skórę i nie przejmują się tego typu komentarzami, o tyle inni nie dają sobie rady z tzw. „hejtem”. Doprowadza to czasami do najgorszego.

Słowo "hejt" pochodzi z angielskiego "hate" i oznacza dosłownie "nienawiść". I tak naprawdę nie wiele więcej trzeba tłumaczyć. Bo "hejterski" komentarz, bądź opinia ma tylko negatywne zabarwienie. Nie ma nic wspólnego z akceptacją innych. Ma na celu krzywdzić. I w sieci, gdzie "hejt" ma się bardzo dobrze, nienawiść krzyczy z każdego posta, bloga i komentarza.

„Hejterzy”

Od zawsze istnieli "hejterzy". Ludzi, którzy anonimowo przelewają na innych swoje głęboko skrywane, często negatywne, emocje. Taki człowiek wypisuje obraźliwe, złośliwe komentarze, których jedynym celem jest zranienie i skrzywdzenie innych osób. Komentarz, film, czy mem, im gorszy, tym bardziej popularny. Tak "hejter" czuje się wtedy jak król. Choć prywatnie nieznany, w sieci ma fanów i sporą liczbę "lajków".

Co gorsza ofiarami "hejtu" nie są tylko znani ludzie - gwiazdy, aktorzy, politycy. Celem ataków są często koledzy i koleżanki. Wystarcz, aby mniej popularna osoba zamieściła swoje zdjęcie na portalu społecznościowym, a zawsze znajdzie się pod nim komentarz, który ma na celu skrzywdzenie adresata. Zdarza się, że młodzież ( bo to ona zwykle jest "hejtowana" i "hejtuje") sama siebie nakręca.

Złośliwy komentarz wywołuje falę sprzeciwu, ale i akceptacji - dołączają nowi hejterzy i tak w kółko. Bez końca. Ale chyba najgorszym w całej tej sytuacji jest fakt, że komentarze negatywne są większością. Nie tylko pod postami znanych i lubianych, ale i na forach, "hejterzy" mają się najlepiej. Złośliwość i nienawiść wygrywa z powściągliwością i akceptacją.

Jak temu zapobiec?

Przede wszystkim należy pamiętać, że na nienawiść nie warto odpowiadać tym samym. Dlaczego? Wbrew temu co sądzą niektórzy, na agresję, nie odpowiada się agresją. Buduje to poczucie, że "hejter" jest górą. Wygrał. A to nie prawda. Jeśli ktoś celowo i świadomie obraża drugą osobę w sieci, nie jest wart naszej uwagi. Ale nie znaczy to, że "hejtera" trzeba po prostu zignorować. Na portalach społecznościowych w bardzo łatwy sposób można usunąć złośliwy, negatywny komentarz. Daje to sygnał, że „hejter” przekroczył granicę smaku i nie akceptujemy jego wypowiedzi. Zgłoszenie naruszenia regulaminu nie jest i nie powinno być odbierane jako atak na komentujących. Wręcz przeciwnie - jest formą zabezpieczającą przed nienawiścią i oszczerstwami w sieci.

Ważną kwestią w życiu wirtualnym jest też nie wdawanie się w dyskusje z "hejterami". Dlaczego? Bo zwykle wypuszczają oni z siebie jeszcze więcej jadu, jeszcze więcej paskudnego słownictwa. Tego typu osoby karmią się bezbronnością, odpowiadają jeszcze gorszym atakiem. Nie warto wdawać się w spiralę nienawiści. Zaszkodzi to nam. Łatwiejszym i skuteczniejszym sposobem jest zwykle usunięcie takiej osoby, jej profilu, tak aby więcej nas nie nękała.

Kto i po co „hejtuje”?

Najliczniejszą grupą "hejtującą" i "hejtowaną" jest młodzież. To młodzi ludzie najchętniej korzystają z portali społecznościowych, wręcz żyją tym, co dzieje się w sieci. Na serwisach społecznościowych istnieją nawet strony popularnych „hejterów”. Nienawiść jest na topie. A im gorsza tym lepiej. Nie ważne co młodzi skrytykują, ważne, że negatywny komentarz będzie. Niestety młodzież nie do końca zdaje sobie sprawę z konsekwencji takiego zachowania. W środowisku młodych "hejt" jest na porządku dziennym. Nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, że osoba wielokrotnie krytykowana, obrzucana błotem i jadem w sieci, często popada w apatię, a nawet depresję. Nikogo nie
obchodzą uczucia innych. Wręcz przeciwnie. Jeśli okaże się słabość, krytyka się wzmacnia.

Młodzi krytykują, bo najzwyczajniej mogą. Wszechobecny dostęp do sieci pozwala zalogować się do internetu praktycznie wszędzie i zawsze. Kilka chwil na forum, jeden wpis i nienawiść toczy swe korzenie, jad, którego skutków czasem nie można powstrzymać. Nienawiść w sieci to czasami zwykły żart, którego konsekwencji się nie widzi. Przelewanie swoich emocji na inna osobę, to tez powód do "hejtu". Atakuje się mniej odpornych rówieśników, by podnieść własną samoocenę, by czuć się lepiej, by pokazać kto rządzi.

Skutki cyberprzemocy

Przerażającym jest fakt, ze ofiarami "hejtu" są praktycznie wszyscy, którzy korzystają z sieci. Niektórzy potrafią się uodpornić, inni, niestety nie. Skrytykowanie, wręcz napiętnowanie w sieci, na forum, może wywołać wiele negatywnych skutków dla odbiorcy "hejtu".

Pewien nastolatek z Kanady przeszedł głębokie załamanie nerwowe, gdy do sieci (za sprawą jego znajomych) wyciekło nagranie, na którym nastolatek odgrywa rolę ze "Star Wars". 15-letnia uczennica amerykańskiej szkoły skoczyła z 10-metrowego wiadukt na ruchliwą ulice po fali ataków na jej prywatnym koncie na FB. 17-latek ze Szkocji skoczył z mostu, po tym jak w internecie padł ofiarą szantażu i oszustwa. To niestety tragiczne przykłady ofiar "hejterów" w sieci.

Sprawcy, często rówieśnicy ofiar, nie zdają sobie w ogóle sprawy z konsekwencji swojego działania. Pozostawieni bez kontroli rodziców, bez jakichkolwiek dobrych wzorców, sieją nienawiść i zło w internecie. Przelewanie własnych frustracji na osoby mniej odporne psychicznie jest łatwe, a czasem dla sprawców wręcz przyjemne. Anonimowość w sieci pozwala na wiele.

Jak się uchronić przed "hejtem"?

Należy przed wszystkim zgłaszać ataki cyberprzemocy. Usuwanie komentarzy, zgłaszanie naruszenia regulaminu to tylko kilka sposobów. Jeśli ktoś pada ofiarom "hejtu" na forum, chacie, najlepiej usunąć stamtąd swój profil. Nie warto żałować internetowych znajomości. „Hejterzy” na portalach społecznościowych są prawdziwa plagą, ale i z nimi można sobie poradzić. Zablokowanie konta takiego użytkownika jest szybki i proste, da nam samym poczucie bezpieczeństwa, a być może samemu sprawcy, da to do myślenia, że jednak przekroczył cienka linię poprawnej współegzystencji w sieci.

Jak nie paść ofiarą ataku?

Niestety tego nie unikniemy. Nawet niewinne zdjęcie naszej osoby w sieci może wywołać niechcianą i niezrozumiałą dla nas falę krytyki. Co jedni lubią, inni nienawidzą dając upust swoim emocjom w komentarzach. Najprościej powiedzieć „Nie przejmuj się”. Jest to dobra rada, aczkolwiek trudna w realizacji. Nie każdy ma odporność na "hejt". Są tacy, którzy nic nie robią sobie z negatywów pod swoim adresem, są tacy którzy pod falą krytyki załamują się psychicznie. Najlepiej unikać środowisk, gdzie "hejt" jest normą. Jak nastolatek, każdy chce być tym lubianym, ale nie zawsze warto. Czasami nasz trud i praca obraca się przeciwko nam. A ofiary często przez brak reakcji, stają się jeszcze większym poszkodowanymi.

Gdzie szukać pomocy?

Istnieją organizacje sprzeciwiające się fali "hejtu" w sieci. Pomagają one ofiarom uporać się niszczącymi skutkami fali agresji i nienawiści. Często rozmowa z rodzicami, (prawdziwymi) przyjaciółmi też pomaga. Daje to ofierze cyberprzemocy poczucie, ze nie jest sama, że ma na kim polegać, a „hejterzy” to zwykli ludzie. Czasami słabsi od swoich ofiar. Są tez specjalne strony internetowe, gdzie ofiara ataku może zgłosić przestępstwo. Tak, bo przemoc i agresja w sieci to przestępstwo. Bycie sprawcą "hejtu" nie zawsze jest niewinne. Ofiara, jeśli zgłosi atak na policję, może odnieść małe zwycięstwo. Ataki ustają. Przemoc znika. Ale tylko nie znacznie, bo w stosunku do ofiary. Gdzie indziej żyje i szuka innych ofiar.

"Hejterzy" istnieli, istnieją i istnieć będą. Są wynikiem ewolucji internetu. Sieć, kiedyś niewinna forma rozrywki, jest w dzisiejszym czasach niekiedy siedliskiem zła i przemoc. Bo przemoc wobec drugiej osoby nie musi być tylko czynna i siłowa.

Przemoc to też niszcząca drugą osobę fala krytyki i nienawiści. Słowa maja ogromną siłę. Potrafią podnieść na duchu, ukoić nerwy, ale też spowodować depresję, a nawet przyczynić się do śmierci.

Choć skutków skutków swoich niekiedy nie widzimy, warto czasami się zastanowić, nim klikniemy „Opublikuj”. Lepiej niekiedy się wylogować i dać innym spokój, w myśl zasady: "Żyjesz? To pozwól żyć innym".

    I żyli długo i szczęśliwie...- trzy podstawowe zasady, które pozwolą zbudować długi związek

    Trwały związekMówi się, że łatwiej trafić szóstkę w lotto, niż znaleźć prawdziwą miłość. Może i jest w tym trochę prawdy, bo faktycznie, zanim znajdziesz

    Źródło konformizmu

    Źródło konformizmuWzajemny wpływ jednostki i społeczeństwa jest dziś badany i wykorzystywany przez szerokie spektrum ludzi i instytucji: psychologów i p

    Dysleksja - w krzywym zwierciadle

    DysleksjaO dysleksji krąży wiele żartów i błędnych przekonań, które powielane wzmacniają fałszywe stereotypy. Większość ludzi wierzy na przykład, że charakteryst

    Ideologia gender

    Ideologia genderIdeologia gender. Ostatnimi czasy, bardzo popularnym i szeroko rozpowszechnionym tematem jest ideologia gender. Budzi on wiele kontrowersji zarówno

    Narcyzm i celebryci - mój punkt widzenia

    NarcyzmNarcyzm i celebryci Powszechnie wiadomo, że narcyzm to skoncentrowanie na sobie, na własnym wiz